Przepis na bigosik po Raczyńsku...:)
2 kg kapusty kiszonej
1 mała główka kapusty białej
1 kg pieczarek
Borowik suszony 20g
Podgrzybek suszony 20g
śliwki suszone 10 dg
rodzynki 1 paczunia...
pomidory 50 dg
koncentrat pomidorowy duży słoiczek
cebula 0,5 kg
pomidorków z 5
kiełbasa swojska 70 dg
kiełbasa cielęca 50 dg
Karczek 50 dg
żeberka 1 kg
boczek wędzony 30 dg
boczek gotowany 30 dg
średni kurczak...
smalec
masełko
Wino czerwone wytrawne 250 ml
liść laurowy
majeranek
ziele angielskie
pieprz
sól
papryka ostra w proszku
3 piwka butelkowe zimne!!!*
woda żywiec niegazowana ile wlezie
WAŻNE!!!
-kapustę kiszoną do bigosu należy dusić w rosole
-bigos najlepiej przygotowywać w dużym garnku o grubych ściankach i dnie
-bigos jest najsmaczniejszy odgrzewany, dlatego warto zrobić go dwa, trzy dni wcześniej i codziennie trochę podgrzewać
no to start:
namaczamy suszone grzyby!!!!
wkładamy umytego kurczaka do garnka, zalewamy niegazowaną wodą żywiec i gotujemy rosołek aż do miękkości mięsa (zbierając od czasu do czasu pływające fanfucle) bez żadnych badziewi włoszzczyźnianych i broń cie w kogo tam wierzysz kostek rosołowych!!!
między czasie otwieramy zimne piwko(pierwsze) i sprawdzamy czy dobre...
teraz musimy posiekać drobno wcześniej umytą główkę kapusty białej...
(do tego naprawdę przydaje się piwko)
następnie do drugiego dużego garnka wkładamy umyte żeberka(zresztą wszystko ma być umyte więc już nie będę pisał)
zasypujemy je posiekaną kapustą i zalewamy wodą niegazowaną żywiec(nie tą syfiastą z kranu bo bigos nie wyjdzie)
otwieramy drugie piwko...bo siekanie kapusty pochłania duuużo piwa...
kroimy cebule w półksiężyce
wrzucamy na roztopiony smalec na woka (lub patelnie)ale wok wygodniejszy jest i pojemniejszy...
kroimy kiełbasę i boczki w drobną kostkę między czasie pilnując, żeby nie przypalić cebuli, jak cebula jest już szklista dodajemy pokrojone kiełbasy i boczki i podsmażamy od czasu do czasu mieszając. .na końcu odcedzamy z tłuszczu.
sprawdzamy smak piwka...
Następnie kroimy w talarki pieczarki i dusimy je na patelni(najlepiej na masełku) na początku pod przykryciem aż się nie nagrzeją do wewnątrz do wyższej temperatury a potem dodając trochę soli(która przyśpiesza wydalanie wody z pieczarek) dusimy na wolnym ogniu aż nie wyparuje z nich woda...nie dodając już żadnego tłuszczu(przez większość czasu pieczarki będą się po prostu gotować w wodzie którą puszczą wymieszanej z roztopionym masłem...)to trochę potrwa więc między czasie można pokroić i obsmażyć na osobnej patelni karczek...
...piwko...
następnie
obgotowujemy troszkę grzyby
jeżeli mięsko w rosołku jest już miękkie wyjmujemy je na jakiś tależ i niech sobie stygnie...
Do rosołku wkładamy wcześniej pokrojoną i dobrze wypłukaną kapuste kiszoną(nadmiar rosołu z czystym sumieniem możemy odlewać chochelką w piździec)dodajemy ze 3 liście laurowe, troszkę majeranku, kilka ziaren
ziela angielskiego oraz śliwki suszone i pokrojone w paski grzyby...
Gotować kilka minut, odstawić, poczekać aż przestygnie i ponownie zagotować. Czynność powtarzać kilkakrotnie, aż kapusta będzie prawie miękka.
kończymy piwko...
Jeżeli kapusta biała jest już miękka(tzn. że żebereczka też na pewno są już cacy)odcedzamy kapustkę i żeberka z rosołku żeberkowego i odstawiamy kapustkę na bok...
otwieramy 3 piwko...
Ostygniętego już na balkonie kurczaka wymieniamy na żeberka(zabieramy kurę a żebra na balkon...) i rozszarpujemy mięsko z udek na drobne kawałki(jeżeli ktoś lubi tzw suche mięso możemy użyć ptaka całego...)
wrzucamy kawałeczki mięsa z ptaka na rogrzany smalec z zawartością podsmażonych wcześniej boczków i kiełbas, zamieszujemy i idziemy na balkon o ostygłe żeberka celem ich oddzielenia od kości i pokrojenia na drobne kawałki...
...nie zapominając o piwku dodajemy pokrojone żebereczka i wcześniej obsmażony karczek do reszty mięsiwa chwilkę podsmażając wszystko razem...
Między czasie zalewamy w sitku umyte pomidorki wrzącą wodą i po chwili obieramy je ze skórki...przecieramy przez drobną tarkę do garnka dodając
do nich słoiczek koncentratu pomidorowego, ostrej papryki, pieprzu i soli wszystko mieszamy do jednolitej konsystencji...i odstawiamy…
jak się zastanawiacie jak to możliwe że kończy wam się już piwko tzn. że nie co dzień pichcicie i nauczycie się na przyszłość że piwek dla nie wprawionych trzeba mieć 4 lub 5...
załóżmy że macie 4 piwko po tym jak odstawiliście kolejny ostatni już raz gotującą się kapustkę i skoczyliście do sklepu ...jedziemy dalej...
Odcedzamy odstawioną wcześniej kapustę kiszoną, dodajemy do niej pieczarki, kapustę białą między czasie dodając ciągle po trochu mięsiwa i rodzynek zalewamy wszystko naszym przecierem pomidorowym...dokładnie wszystko mieszamy na wolnym ogniu i zalewamy czerwonym wytrawnym winem...
no i to wszyściutko się teraz musi jeszcze poddusić w tym winku od czasu do czasu mieszając aż nie będziecie mieli dość i odstawiamy bigosik na balkonik przykryty pokrywką co by ptaki nie....
Jak wcześniej wspominałem bigosik taki musi się odstać przez noc najmniej i najlepiej smakuje odgrzewany kilkakrotnie...
Smacznego wam...
ps
WAŻNE!!!
Przed podaniem na stół dobrze jest nalać kilka minut wcześniej zimnego piwka do szklanek gościom...wtedy popijając zaostrzające apetyt zimne piwko zaczną wyczuwać aromat odgrzewanego bigosiku a po podrażnieniu kubków smakowych gwarantuje że jakbyście bigosu nie zjebali to i tak im będzie smakował że hej...:)
piątek, 5 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
