wtorek, 14 sierpnia 2007
Cholerny katar:(
No i oczywiście stało się!:(Od kilkunastu dni olałem poranne łykanie actimela i złapało mnie cholerne przeziębienie,więc kicham,siąkam i widze jak bym jebnoł setke czystej wódki której nienawidze i oczywiście nie moge zasnąć,bo niby po co mam spać,będe przecież spał jak nie będe miał na to czasu za kilka dni,bo właśnie teraz jak mam całą noc do przespania to kurwa pluje po pokoju drobnoustrojami i pochytanymi roztoczami z mojej rocznej poduszki która jak się dowiedziałem po 5 latach będzie się składała już z 10% właśnie z roztoczy i ich odchodów,więc teraz po roku jest ich w takim razie 2%,czyli jak poduszka waży 20 deko to teraz tych roztoczy i ich gówien jest tam już 40 gram,to w brew pozorom wcale nie jest tak mało bo np. jajko waży 50 gram a takie z promocji z biedronki to pewnie z 25 bo to kurwa takie małe,że jak robie z nich jajecznice to z 7 nie zchodzi a pakowane są po 6 albo po 10 oczywiście specjalnie tak pakują bo jak kupie pakowane po 6 to se nie pojem i kapa więc musze kupić pakowane po 10 wtedy zostają 3,niby zostają bo ja oczywiście jak jest 10 nie zrobie z 7 bo to tak jak bym wypił 2 piwa z 3 postawionych więc robie z 10 i wtedy się przejadam,no chyba że zjem mniej bułek niż do 7 to jest w sam raz,niby wszystko fajnie tylko wtedy mi zostaje pół bułki i odkładam ją na potem,ale że potem jest po kilku godzinach to już franca jest sucha i nadaje się tylko na tartą bułke,no niby się nadaje gdyby nie to,że śmierdzi masłem,bo przecież nie jem bułek do jajecznicy bez masła bo nie lubie i w ten sposób wywalam te pół bułki do wiadra po czym mam wyrzuty sumienia...co za pojebane życie.Jak tak o tym wszystkim pomyśle to nic mi się nie chce,a jak nic mi się nie chce to pisać też mi się nie chce,a że teraz o tym wszystkim pomyślałem to już nie chce mi się własnie pisać i ide spać,co też mi się nie chce ale niby co mam zrobić...może zasne
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz